Do wydarzeń z lipca 1997 r. wraca się ostatnio częściej. Zdaje się, że to zasługa serialu, który pojawił się niedawno na jednej z platform streamingowych.
Do wydarzeń z lipca 1997 r. wraca się ostatnio częściej. Zdaje się, że to zasługa serialu, który pojawił się niedawno na jednej z platform streamingowych.
Wyobraźnia to taka niezwykła aktywność mózgu. Jeśli zechcesz, to przeniesie cię w każde miejsce, o każdej porze doby czy roku, i spotkasz tam tych, których chcesz. Możesz w niej czuć się bezpiecznie, zmienić każdy szczegół otaczającej cię rzeczywistości. Możesz mieć wpływ na wszystko, o czym tylko pomyślisz. No prawie na wszystko… kiedy przenosisz się w świat wyobraźni, cena, jaką za wycieczkę tę zapłacisz może być dla ciebie trudną do przyjęcia kwotą. Może, ale nie musi. Tylko dlatego, że to, czy za to zapłacisz czy przeciwnie – zyskasz – jest twoim wyborem.
Groźna i gwałtowna śnieżyca zbliża się do Warszawy – właśnie taki komunikat przeczytałam. Mnie jest tak dobrze i wygodnie, kiedy wyglądając przez okno mogę napić się ciepłej herbaty i ogrzać narzuconym na ramiona kocem.
Nie jest ważne czy jesteś za strajkiem, czy przeciw, czy strajkujesz, czy nie. Nie Twoje poglądy są w tym momencie ważne, ani to, co czujesz. Ważne jest, co ze swoimi emocjami zrobisz, gdzie je ulokujesz i w jaki sposób wyrazisz. Bo to, co z Twojego serca wypłynie dzisiaj, będzie rzutowało nie tyle na Twoje przyszłe życie, co na życie Twoich najbliższych. Twoich dzieci.
Środek tygodnia jest jak niedopasowany strój, nieadekwatny do sytuacji. Z jednej strony odzwierciedla nasze samopoczucie (jeśli założymy, że ubieramy się pod wpływem nastroju), a z drugiej jeśli nie pasuje do chwili – psuje ją, wprawiając nas w zakłopotanie. W każdym razie – tak samo zakłopotani jesteśmy właśnie w środę: niby połowa tygodnia za nami, ale do weekendu wciąż daleko. Szkoda tkwić w takiej środzie dłużej.